FATALISTA
strona główna arrow proza arrow Marta Dzido: JAD (fragment powieści)
Marta Dzido: JAD (fragment powieści) pdf  | drukuj |  email

Siedzę na bombie, a czas mija. Ja też mijam i wiem, że coś mnie omija, coś bokiem ucieka i ja to zauważam kątem oka tylko. Bo stoję jak za karę w kącie kuchni. Zmywarka zmywa, mikrofalówka podgrzewa, chłodziarko - zamrażarka wytwarza wieczną zmarzlinę, epokę lodowcową na moje myśli. Już nie pamiętam, o czym marzyłam. Jestem jak indyk, który myślał o niedzieli, ale w sobotę ucięli mu łeb. I takiego bez głowy do kuchni zanieśli, z podłogi wytarli szmatą krew, piekarnik nastawili na 180 stopni. Po mszy, po ciele chrystusa - ciało indyka amen. Lament. Przez gardło się przeciska. Glutaminian sodu świeży i jeszcze ciepły przez żołądek do serca mężczyzny. Widelec po lewej stronie, a po prawej nóż. Dobrze to wszystko skrojone jest. Na miarę zgodną z normami unii europejskiej.

Sama tego chciałaś, sama go prowokowałaś. Taki jest twój kobieto los, a los ten wyprowadził cię daleko w las. W lesie tym chatka maleńka stała, zupełnie jak z bajki. W chatce tej siedmiu krasnoludków czekało na ciebie, bo sami wody w czajniku nie potrafili zagotować na herbatę i gdzie ich skarpetki są - nie wiedzieli. Przyjęli cię więc jak zbawienie, a teraz ty ich matką, żoną, kochanką, pralko-suszarką i kuchenką z funkcją zmywarki, a wszystko to w jednym i za darmo.

A czym się zajmuje pańska żona? - pyta krasnala jego szef krasnal. Czapkę czerwoną poprawia i po białej brodzie się głaszcze.
A nic nie robi, w domu jest, i ja ją utrzymuję.

Hej ho, hej ho, do pracy by się szło, a po pracy na mecz, na dziwki i na jednego, no na dwa najwyżej...

Królewna Śnieżka w tym czasie pomiędzy izbą a kuchnią miota się z miotłą w dłoni i maseczką odmładzającą na twarzy. Żeby czystością lśniło, żeby biło po oczach każdego, kto zechce przekroczyć próg tego domu. Wtedy ona, olśniewająco piękna gospodyni posadzi w miękkim fotelu i równie miękkim głosem zapyta: dokładkę?

Cerę będzie miała białą jak śnieg, usta czerwone jak krew, a włosy czarne jak heban i stanik push-up.
Ona temu winna, ona temu winna, pocałować go powinna, bo to jej jest powinność. Zegarek nastawiony na szóstą przerywa dzwonkiem nocny koszmar. Królewna Śnieżka otwiera oczy i budzi się z jedną ręką w nocniku, a z drugą w zlewozmywaku
Nie pozostaje jej nic innego jak tylko zakleić wszystkie szczeliny istnienia lasotaśmą. Odkręcić gaz i modlić się, by nikt na czas nie zapukał.


Puk, puk. Kto tam? To ja. Co za ja? Puk Puk. Kto tam? To ja. Co za ja? Puk Puk. Kto tam?  
Koło się zamyka i toczy dalej. Matki karmią córki bajkami. Córki się dławią i mówią matkom: już nie chcę więcej. Odmawiają jedzenia. Potajemnie wymiotują w łazience. Chudną, mdleją, lądują w szpitalu. Diagnoza: jadłowstręt.

Bajki kroplówką im się podaje. Królewna Śnieżka - 300 mililitrów co dwie godziny na noc, w soboty wieczorem 500 mililitrów Kopciuszka, jeśli nie będzie efektów - elektrowstrząsy z Królową Śniegu w roli głównej.

Do toalety tylko w towarzystwie Wielkiej Siostry Oddziałowej, która cię córciu skontroluje, czy przypadkiem dwóch palców do gardła nie wkładasz, czy na parapecie nie zachce ci się stanąć i odlecieć, albo z koszuli nocnej zrobić śmiercionośnej apaszki.


Chudzino, modelką chciałaś być, a skóra i kości zostały po tobie. Zamiast wybiegu masz szpitalne łóżko i przymus codziennego ważenia. 17 lat, 36 kilo i żebra, które można policzyć. Z żebra powstałaś, więc w żebro się obrócisz.
A jak nadal nie będziesz chciała jeść, będziemy cię karmić doodbytniczo.

Proszę pani, proszę pani, a ona nie zjadła kotleta, zakopała mięso pod ziemniaki i oszukuje, że zjadła. A ona wędlinę z kanapki za regał schowała i specjalnie zupę rozlewa, żeby nie zjeść. Niech pani to wszystko opowie jej mamie.

W domu to sobie możesz robić co chcesz, ale tu jest przedszkole i jak nie zjesz wszystkiego, to całe leżakowanie będziesz siedzieć przy stole aż zniknie. Marchewka z groszkiem, szpinak, mięso mielone. Resztek jedzenia nie będziemy wyrzucać do śmieci. Są dzieci, które by wszystko oddały za taki talerz i jeszcze całowałyby mnie po rękach, a ty? Nie wybrzydzaj, tu nie ma świń.

Za mamusię raz, za tatusia dwa, za babcię, za dziadka, za ciocię, za wujka, za panią z przedszkola, no... co z tobą? Łyżka do buzi, am, buzia się zamyka, a ty ładnie połykaj. Nie wypluwaj, tylko połykaj.

Królewna Śnieżka też połykała, i Kopciuszek, i Czerwony Kapturek. Mężczyźni tak lubią. Rób to, co lubią mężczyźni, a twoje życie stanie się zdecydowanie łatwiejsze. Ssij, połykaj i na kolana przed panem.

Oto ja, służebnica pańska, niechaj się stanie wedle słowa Twego. Anioł jej przyniósł dobrą nowinę, a ona nie pytała, lecz zaufała. Za bycie z mężczyzną zapłaciła milczeniem. Mała Syrenka. Tylko w jej oczach mógł książę wszystko wyczytać, ale wolał położyć się na kanapie z pilotem w prawej i z browarem w lewej. Mężczyźni podobno mają inny mózg i inne predyspozycje. Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus. Zrobiono juz na ten temat badania, przeprowadzono skomplikowane obliczenia. Kto? Mądrzy naukowcy. Są dowody. Gdzie? W raportach. W jakich?

Nie pytaj, tylko jedz, bo stygnie. Jak wszystko grzecznie zjesz, dostaniesz dokładkę.

A jak się będziesz wykłócać, buntować, wypluwać ukradkiem za kanapę, krzyczeć i mówić: nie, to skończysz w osamotnieniu, w chatce na kurzej łapce, wśród pajęczyn, żmij i węży. Będą za tobą wołali Baba Jaga i nikt ci na starość szklanki wody nie poda.  


Marta Dzido, 1981, Polska - pisarka i reżyserka, mieszka w Warszawie. Debiutowała mini-powieścią o aborcji pt. Ślad po mamie, zamieszczoną w antologii Proza życia (2003) i wznowioną jako osobną książkę - pod hasłem aborcyjnego coming-outu - w 2006. Powieść Małż, wydana w dwóch wersjach (2005), jest jej debiutem książkowym. Obie jej powieści ("Ślad po mamie" oraz "Małż") zostały przetłumaczone i wydane w Wietnamie (2009). Na podstawie "Małża" powstał monodram pod tytułem "M" (2009) oraz spektakl "Małż - rzecz na 3 młodych Polaków, antypiosenki i chór męski" (2010). Stypendystka Homines Urbani  oraz Ministra Kultury w dziedzinie literatura (2007). Absolwentka PWSFTviT w Łodzi (2008). Zawodowo zajmuje się realizacją i produkcją różnych form filmowych  i telewizyjnych. Jest między innymi autorką zdjęć do pierwszego w Polsce dokumentu ukazującego prawdę o podziemiu aborcyjnym w Polsce  "Podziemne państwo kobiet" oraz autorką filmu dokumentalnego DOWNTOWN-MIASTO DOWNÓW.  Obecnie pracuje nad scenariuszem filmu fabularnego POZA ZASIĘGIEM - na motywach własnej prozy.