FATALISTA
strona główna arrow numer 02/2008 arrow Anna Czyrska - wiersze
Anna Czyrska - wiersze pdf  | drukuj |  email

Ustawa o nowym mieście

Spłodziłeś to miasto swoim oddechem, piorunem,
może spłodziliśmy brzmi wyraźniej. Zakreślam
cienie lat zagłuszonych płaczem ptaków,
które utopiły się we mgle, ptaków ugodzonych

przez lot, do krainy. To miasto ma swój plan,
trwa, smakuje jak mleko. Kolejne odejście jest jak
przyjście, jak tratwa, którą nie umiem płynąć.
To miasto zamieszkało we mnie, szukam rozwiązań

I coraz grubsza jest kreska, którą wykreślam
jakbym tworzyła model samolotu. Grubsze są
miejsca, w których zostałam, uwypuklona.
Rozbiłam szybę


Sid bez Nancy

Wyznaczono kierunki
Brudne ulice Brudni mężczyźni
Powoli wyklejone dziewczyny
Z rosyjskich kabin

Małe idee bywają czyste

Zepsute portrety uginają wnętrza
Różowe są nie tylko włosy
Nie ma już granic On siada
Ona siada przy mnie

Kierunki wnikają
W sieć jakiegoś ciebie
Nie wymyślimy punk rocka
Punk rock może być bez nas

Możemy tylko zdawać sobie sprawę z tła
Nawet, jeśli to tylko krzyki ulicy


Pierwsze urodziny

01.01.10.01.01.0001.


Wtedy dowiedzieliśmy się, że

Istnieje trawa
Nie wiedzieliśmy, że można ją palić
Spalić słowem

I tracić kontrolę nad wieczkiem
Butelki

Sądziliśmy
Możemy się potem źle czuć
Jakieś mosty spotkały się na drodze
W cieniu jedna świeczka
- Może to grób


Casablanca

Oglądając Casablankę po raz setny
Przestajemy wierzyć w coś Może to zauroczenie?
Po raz setny udajemy zobowiązanie
Jest 2007 rok

Ekran zmienia się w nas
Prywatny spektakl ciał Nie ma innej udręki
Niż własna fascynacja wieczoru
Ostatni odcinek złudzeń zanika przy kolejce

Wódki
Oglądam Casablankę i rysuję powierzchnię z gwiazd
- Twoich, kult tkwi w tym, ze nasza realność
To szara kanapa pełna włosów psa
Umarł przede mną


Alternatywa ściana płaczu

Dzieci wierzą w jakiegoś ciebie
Jakiś ty tak łatwo nie zabawisz się w
Tym deszczu

Jesteśmy obojętni na rozniecane ognie
Płaczemy i bez płaczu
W ramionach alternatywnych ramion
Bez twarzy

Kilka kobiet przede mną pokazuje piersi
Jakiegoś ciebie Nadal nie ma Dzieci płaczą

To ryzyko i dlatego wymyślono
Podziemie
W zakamarkach znajduje się drewno
Oni mówią punk oni mówią o ideologiach kultury

Dzieci wierzą w Aptekę
W każdy szczegół wieczoru
Wbuduj w ten stan znaki zapytania
Nie ma końca


Anna Czyrska - studiuje biblioterapię, interesuje ją kultura hipisów i punków. Zamierza zostać animatorką kultury. Mieszka we Wrocławiu. Pisze powieść o kulturze punkowej i hipisowskiej.
Uwielbia literaturę rosyjską i poezję Gałczyńskiego. Jest uzależniona od muzyki i czytania książek.