| strona główna |
| wydarzenia |
| numer 02/2008 |
| numer 01/2007 |
| eseje |
| recenzje |
| poezja |
| proza |
| felietony |
| wywiady |
| foto |
| redakcja |
| szukaj |

foto
Castle Party czyli bal przebierańców bez ograniczeń wiekowych | Castle Party czyli bal przebierańców bez ograniczeń wiekowych | | drukuj | |
|
Jeden z największych w Europie festiwali rocka gotyckiego Dark Independent odbył się po raz kolejny w Bolkowie. Malownicze miasteczko w południowo-zachodniej Polsce odwiedziły tysiące fanów mrocznej muzyki. Korowody pieczołowicie wystylizowanych gotów, wiktoriańskich dam i wampirów, robiły niemałe wrażenie. Byli wśród nich miłośnicy tak rocka gotyckiego, jak i gothic metalu, industrialu i elektro, ludzie z Polski, jak i z zagranicy. Pomimo niesprzyjającej aury i odwołanych koncertów pierwszego dnia, uczestnicy festiwalu bawili się znakomicie na koncertach zespołów takich jak: Hetane, Zeraphine, Reactor 7X, Braterstwo Luny, Nosferatu, Umbra et dimago. Przyjęcie na zamku w Bolkowie to zaiste gotycka uczta i jak zdążyłam się zorientować w opiniach uczestników, wielce udana i uzależniająca; prawie wszyscy deklarują swój powrót za rok. Szacunek dla tych, którym się chce, tzn. dla organizatorów, którym niczego nie można zarzucić, dla zespołów, które były na czas i dały z siebie ile mogły, no i wreszcie dla widowni, tak pięknie, upiornie, a czasem zmysłowo przebranej, bez której nie miało by to sensu.
Tekst: Małgorzata Bachanek Foto: Dawid Markiewicz |
